Tak o to minęły kolejne dwa lata, a na półkach sklepów pojawił Farming Simulator 17: Platinum Edition. Jesteście ciekawi ewolucji ekologicznego nawozu z krowiego łajna vel gnojówki? Ja wprost nie mogę się doczekać.

Ciężko jest mi zrozumieć niesłabnącą renomę jaką seria Giants Software cieszy się w naszym kraju. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że skupia się ona na wykonywanych w kółko powtarzalnych czynnościach prowadzących donikąd. Z drugiej strony nasz nadwiślański raj jest znanym zapleczem zagorzałych tibijczyków, więc to może podobna do Tibii powtarzalność stanowi o sukcesie tytułu?

Farming Simulator 2017

W najnowszej części Farming Simulatora dostajemy aż dwie mapy! Niestety tylko jedna – Goldcrest Valley – jest rzeczywiście nowa, ponieważ drugą z nich – Sosnovkę – dostaliśmy już w złotej edycji FS15. Nowa miejscówka to zielona dolina gdzieś w górach, przypominająca typowe, odcięte od świata, farmerskie, amerykańskie miasteczko. Spore wrażenie robi rozmiar mapy, ale poza wielkością nie zwraca ona naszej uwagi niczym ciekawym. Ot, mamy dużo miejsca na rolnicze wygibasy. Słabo, że po raz kolejny cały świat bardziej przypomina makietę niż żyjący świat. Bardzo niepokojąco prezentuje się lokalna społeczność złożona z armii klonów o animacjach godnych słabo zaprogramowanych robotów. Na dodatek po ulicach jeżdżą cztery rodzaje aut, a nasze ciągniki okazują się być jedynymi(!) maszynami w farmerskiej społeczności. W sumie ma to sens bo pola sąsiadów obrabiają się same. Immersja pełną gębą.

Przejdźmy jednak do tego co w Farming Simulatorze najważniejsze czyli… naszej farmy. Jeżeli poprzednie części przypadły wam do gustu, to bez obaw, praca na roli w FS17 wciąż sprawia dużą frajdę. Wieloetapowa i dosyć urozmaicona droga zaczynająca się od przygotowania ziemi pod uprawy sprawia, że finalne zebranie bogatego plonu przynosi niemałą satysfakcję. Dla osób lubiących powtarzalność nie ma w Farming Simulatorze 2017 miejsca na nudę. Gdy tylko ogarniemy nasze pola, musimy biec przygotować paszę i napoić zwierzęta, a w międzyczasie możemy wybrać się do lasu i pobawić w drwala, całkiem nieźle na tym zarabiając.

Farming Simulator 2017

Jeżeli zamiast robić wszystko ręcznie wolicie pobawić się w potężnego właściciela ziemskiego i tylko zlecać zadania innym to również możecie to robić. Niestety zlecanie zadań dla robotników sezonowych jest niesamowicie niewygodne. Wolałem robić wszystko sam niż marnować czas na blokujących się na jakimkolwiek przedmiocie robotników.

Niestety wielkim minusem tak naprawdę konieczności robienie wszystkiego samemu jest to, że w miarę rozrostu naszego gospodarstwa po prostu nie starczy nam czasu na wykonanie wszystkich niezbędnych czynności. Co z tego, że mapa jest ogromna gdy nie jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać możliwości jakie nam daje. Możemy niby manipulować upływem czasu, ale powoduje to jedynie zwiększenie sterty rzeczy jakimi musimy zarządzać.

Dziwnym jest dla mnie brak pór roku w grze, która skupia się na rolnictwie. Przecież jest to aspekt nieodłącznie z porami roku związany. W FS17 panuje wieczne lato, a cykl wzrostu roślin trwa kilka wirtualnych dni.

Farming Simulator 2017

Jednym z głównych zadań jakie stawia gra (a przynajmniej steamowe osięgnięcia do tejże) jest zostanie prawdziwym farmerskim krezusem. Zadanie to jest o tyle łatwe, że w grze nie istnieje żadna konkurencja. Całe miasteczko w którym obsiewamy nasze pola wydaje się być gospodarczo odseparowane od reszty świata, a na ceny plonów wpływ ma jedynie jakiś losowy algorytm.

Farming Simulator 17 doczekał się odświeżonego systemu misji, które tym razem ograniczają się do obrabiania dowolnego pola sąsiada za pomocą sprzętu dostarczonego przez zleceniodawcę. Pozwala nam to zapoznać się z większością maszyn, zarobić całkiem przyzwoite pieniądze, a także zyskać sympatię sąsiada, który pozwoli odkupić nam pole po niższej cenie. Dziwnym rozwiązaniem jest jednak to, że za pracę na rzecz sąsiadów dostajemy pieniądze znacznie przewyższające to co jesteśmy w stanie sami zarobić na własnej farmie. Powadzi to do dziwnej sytuacji w której najbardziej opłacalnym jest harować na cudzym polu, a własne poletko oddać pod opiekę pracownika.

Farming Simulator 2017

Jak zawsze duże wrażenie robi liczba pojazdów i maszyn jakie dostaliśmy w grze. Mamy tutaj ciągniki, kombajny, cysterny, przyczepy, piły mechaniczne, prasy, tiry oraz wiele, wiele innych. Miło, że praktycznie wszystkie pojazdy są na licencji rzeczywistych producentów. Ba, w grze znalazł się nawet nasz rodzimy Ursus, niestety bez ciągników. Nareszcie doczekaliśmy się również w pojazdach radia. Co prawda kawałki z gry nie robią wrażenia, na szczęście istnieje jednak opcja odpalenia streamingu muzyki z internetu.

Farming Simulator 17 nie jest grą dla wielbicieli wysokich rozdzielczości oraz skomplikowanych efektów cząsteczkowych. Oczywiście doczekaliśmy się sporego postępu w tej materii. Tekstury nie rażą już pikselozą a liście drzew poruszają się na wietrze. Mamy także znacznie większy dystans rysowania. Zachowano przy tym bardzo dobrą optymalizację tytułu. Nie jestem jednak w stanie nazwać FS17 grą ładną, gdyż nie natknąłem się tutaj na coś co nie byłoby w najlepszym przypadku przeciętne.

GALERIA

WIDEO

WYMAGANIA SPRZĘTOWE NA PC

  • Minimalne: Dual Core 2.0 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 1 GB GeForce GTS 450/Radeon HD 6770 lub lepsza, 6 GB HDD, Windows 7/8/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here