FIFA 19 – recenzja – czy po patchu dalej jest dobrze?

Każdy gracz FIFA 19 czekał na październikową łatkę. W poprzednich częściach łatka ta dosłownie wywracała gameplay do góry nogami. Tym razem EA Sports wsłuchało się w prośby graczy i usunęło jedynie bugi, bez zmiany samej rozgrywki.

Ta recenzja nie będzie zbyt długa, bo wiele recenzji premierowych już powstało, wiele informacji przekazaliśmy Wam przed premierą gry. Przejdę zatem do tego, o czym warto powiedzieć.

Zaczniemy od tego, co najmniej istotne – oprawa audiowizualna. Grafika – zero różnic względem poprzedniej odsłony, ale można było się tego spodziewać. W końcu FIFA 19 musi chodzić w pełni płynnie zarówno na PS4 FAT jak i Xbox One X. Nikt nie liczył na większe poprawki, nikt nie jest rozczarowany, ot FIFA.

No ale to była wizja, co z dźwiękiem. Polski komentarz to nadal panowie Szpakowski i Laskowski, ich kwestie zostały rozbudowane, pierwszy z nich nadal krzyczy, programiści nadal nie popisali się i często przy górnym podaniu w szerz boiska słyszę, że oddaliłem zagrożenie dalekim wybiciem, a podając w polu karnym dowiaduję się, że strzelam i mam szansę zmniejszyć przewagę. Kiedyś prowadząc czterema golami poinformowano mnie, że tak naprawdę to tylko dwoma. Ale to będzie pewnie naprawiane w kolejnych łatkach, bo już w pierwszej nałożono poprawki na komentarz.

W wersji angielskiej mamy nowych komentatorów komentujących mecze Champions Legaue, których mieliśmy okazję poznać grając w wersję demonstracyjną. Komentarz jest dość ubogi, ale pewnie za dwa czy trzy lata ilość wypowiadanych przez panów kwestii nie będzie już odczuwalnie mała.

Co do muzyki – podoba mi się. Raczej lepsza niż w poprzedniej odsłonie, ale to kwestia gustu i nie czuję się uprawniony do obiektywnego ocenienia, czy jest dobrze, czy też nie.

Rozgrywka

Moim zdaniem jest to najlepsza FIFA w jaką grałem. Po pierwsze – zmniejszenie roli tempa. To cudowne, gdy szybkość zawodnika jest jedynie dodatkiem i nikt nie uważa, że piłkarz z tempem ocenionym na 80 nie poradzi sobie na pozycji środkowego napastnika. Dzięki temu zabiegowi znacznie więcej piłkarzy jest użytecznych i nie dotyczy to jedynie FUT, ale także trybu kariery. No i Robert Lewandowski stał się teraz jednym z lepszych piłkarzy dostępnych w FIFIE – siła, sztuczki, genialne strzały. Polecam.

Tryb kariery – brak rewolucji, raczej drobne poprawki. Nie rozegrałem jeszcze nawet pełnego sezonu, więc nie mogę ocenić czy to, na co narzekałem w zeszłym roku – trudności w sprzedaży piłkarza z klubu – zostało faktycznie poprawione, jednak wierzę, że tak. Druga ważna kwestia to możliwość trenowania szybkości zawodnika. Dzięki temu w FIFA 19 unikniemy sytuacji, które towarzyszyły nam w poprzednich odsłonach – junior z potencjałem 87, skrzydłowy, 56 tempa. Teraz można to tempo podbijać, a skrzydłowy mający 75 szybkości spokojnie poradzi sobie w meczu. Cudo.

Równie przyjemne jest precyzyjne wykończenie, którego wielu graczy niepotrzebnie się boi. Mam tylko obawy, czy wraz z rozwojem gry, a co za tym idzie, lepszymi składami większości graczy, precyzyjne wykończenie nie stanie się zbyt potężnym narzędziem.
Co warto skrytykować – kick off glitch. Regularnie tracę gole zaraz po tym, jak je zdobywam. Nie posiadam metody na to, by ten błąd wykorzystywać, więc znacznie rzadziej sam zdobywam tak szybko gole. Mam nadzieję, że zostanie to naprawione, bo w poprzednich odsłonach serii było to znacznie mniej odczuwalne.

Błąd z asystą podań. Skarżyło się nań już wielu graczy, w tym czołowi youtuberzy. Gra źle odczytuje nasze intencje i piłka leci po prostu nie tam, gdzie chcemy. To też nie jest raczej trudna sprawa dla programistów EA, w końcu w 18 tego problemu nie było.

Co do samej łatki – naprawiła błąd z losowym wykonywaniem finezyjnego strzału, mimo iż tego nie chcieliśmy. I na dobrą sprawę to jedyna istotna dla mnie poprawka, chociaż ogólnie było ich dużo więcej. Nie dotyczyły jednak rozgrywki, a różnych aspektów pobocznych.

I tak chyba zakończę tę recenzję. FIFA 19 została wydana dość dawno temu, więc nie ma potrzeby, by teraz rozpisywać się o jej podstawowych aspektach. Jak wszyscy wiemy opinie co do FIFY dzielą się między „co roku dopłacacie za kolejny numerek” a „w tym roku FIFA będzie naprawdę dobra”. I chyba będzie, o ile EA będzie konsekwentne i nie będzie rozsypywać gameplayu w ciągu roku, jak to było w zeszłym roku. Ja gram i bawię się świetnie. Zobaczymy jak długo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here