Hazard w grach i brytyjska Komisja Hazardowa.

Powróćmy dzisiaj do tematu hazardu i lootboxów, które znajdują się w grach. Od czasu pojawienia się w sieci petycji do rządu brytyjskiego, aby ten pochylił się bardziej nad problemem. Hazard jest tematem bardzo kontrowersyjnym i wywołującym wiele emocji. Na temat płatnej zawartości i mikrotransakcji w grach możecie przeczytać tutaj, do czego zachęcam. Jeżeli nie jesteście na bieżąco z tematem, pozwoli wam to zaznajomić się z problemem i dowiedzieć się, co dotychczas działo się w tej sprawie. Kilka dni temu brytyjska Komisja Hazardowa opublikowała oficjalne pismo, z którego treścią będziecie mogli zaznajomić się poniżej. Hazard w grach to sprawa bardzo trudna, dlatego ciężko znaleźć idealny sposób jej rozwiązania.

W sieci pojawiła się odpowiedź Tima Millera – dyrektora Komisji Hazardowej. Mówi on o tym, że już na początku 2016 roku problem hazardu w postaci lootboxów został zauważony i wzięty pod lupę. Definicję tego co jest hazardem i tego co nie jest określił Parlament, a Komisja jest tylko organem wykonawczym, który sprawdza czy dana aktywność lub funkcjonalność spełnia bądź nie, normy ustalone prawnie. Przykładem ich aktywności jest to, że na początku 2017 roku wystosowali akt oskarżenia wobec strony Futgalaxy. Strona oferowała usługi, które naruszały brytyjskie rozumienie hazardu w grach, a do tego nie posiadała na to licencji. W efekcie twórcy strony zostali ukarani. Jeden z nich został zobowiązany do zapłaty 174 000 funtów kary, a drugi do 91 000 funtów,

Miller zwraca uwagę na to, co jest kluczowe do zadecydowania czy dana aktywność przekroczyła tą cienką linię definicji hazardu. Jeżeli dany przedmiot w grze może być zamieniony na realne pieniądze, to jest to traktowane jako hazard. W innym przypadku już nie. Czyli jeśli pozyskamy z lootboxa przedmiot z gry i będziemy go mogli potem spieniężyć – tak jak to się ma, na przykład w przypadku skinów do CS:GO – to jest to traktowane jako hazard. W innym przypadku aktywność nie nosi takich znamion. Efektem jest to, że w tym drugim przypadku Komisja Hazardowa nie ma mocy prawnej, aby działać. Komisja zdaje sobie również sprawę z tego, że rodziców nie interesuje to, w jaki sposób prawo określa hazard. Dla nich najważniejsze jest dobro dzieci. Tutaj sprawa jest trudna, bo nawet sami członkowie Komisji są w stanie wymienić liczne przykłady, kiedy granica pomiędzy grą a hazardem jest bardzo cienka i niejednoznaczna.

Tim Miller wymienia również sposoby na ochronę dzieci przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Wskazuje tutaj na ograniczenia wiekowe stosowane w produkcjach. Jednak bądźmy szczerzy – w dobie internetu i powszechnego dostępu do treści mało kto tego przestrzega. Oczywiście ogromną rolę odgrywają tutaj rodzice, aby chronić swoje pociechy przez niebezpieczeństwem i uniemożliwiać im dostęp do gier, które nie są przeznaczone dla ich wieku.

Co wynika z wypowiedzi? Nie trzeba być mocno obeznanym w temacie, aby stwierdzić, że sposób na obejście przepisów jest bardzo prosty. Wystarczy zablokować możliwość przekazywania pozyskanych przedmiotów z lootboxów i problemu nie ma. Nie ma możliwości zamieniania dóbr gry na realne pieniądze, więc czynność nie nosi znamion hazardu. Teoretycznie tak i można by uznać ten problem za rozwiązany, ale w rzeczywistości  sytuacja nie jest taka prosta. Nadal pozostaje ten element niewiedzy i ciekawości na temat tego co znajduje się w skrzynce. Nadal gracze (w tym niestety najmłodsi również) po kupieniu skrzynki za realne pieniądze i nie uzyskaniu określonego przedmiotu, będą liczyć na to, że w kolejnej już mogą trafić na upragniony przedmiot. W efekcie zapewne wydadzą kolejne pieniądze, a koło będzie się toczyć i problem będzie się powtarzał.

Niestety jedynym sposobem na rozwiązanie problemu jest albo całkowite wyeliminowanie mikrotransakcji, co raczej jest niemożliwe, bo spotkalibyśmy się ze zbyt dużym oporem developerów, których dochody drastycznie by spadły, albo zmiana systemu lootboxów. Jeżeli gracz wiedziałby z góry co dostanie, nie kierowałaby nim niewiedza i przekonanie o tym, że następnym razem się już na pewno uda. Tylko tutaj znów spotykamy się z problemem spadku dochodów. Nawet jeśli ceny określonych dóbr byłyby większe niż dotychczas, to byłyby one pewne do zdobycia W efekcie najpewniej gracze wydaliby mniej na pozyskanie upragnionego przedmiotu, a tu znów powracamy do tematu zysków. Sytuacja jest chyba na tyle skomplikowana, że złotego środka nie da się znaleźć. Wszystko pozostaje w rękach rodziców, aby chronili młode, niewykształcone umysły pociech przed zagrożeniami świata wirtualnego.

źródło: link

Oceń to!

1 0

Dodaj komentarz

Nigdy nie publikujemy Twojego maila. Wymagane pola zostały oznaczone *

Możesz użyć tych tagów HTML.

Przypomnij hasło

Please enter your username or email address. You will receive a link to create a new password via email.