Brytyjczycy złożyli w tamtejszym rządzie petycję, która zawierała 10 tysięcy podpisów. Gracze mają dość płatnych boxów z nagrodami niespodziankami. Petycja wzywa brytyjski rząd do zajęcia się sprawą i zweryfikowania czy takie opcje w grach nie powinny podlegać pod przepisy ustawy hazardowej.

Petycja zatytułowana „Dostosowanie przepisów dotyczące hazardu w grach, które dotyczą dzieci” czeka na odpowiedź brytyjskiego rządu. W petycji znajduje się prośba o takie zmiany w obecnym prawie, które miałyby traktować growe looty jako hazard. Mowa tutaj o wszelakiej maści paczkach z nagrodami, które są m.in. bardzo popularne w grze Counter Strike: Global Offensive. To z nich, niektórym graczom potrafiły wylecieć skiny na bronie warte nawet 6000 złotych.

„Wiele firm zajmujących się produkcją gier wideo w ostatnich latach wprowadziło mechanikę, która w gruncie rzeczy dotyczy gier hazardowych skierowanych do dzieci i osób dorosłych, które są w trudnej sytuacji materialnej”, czytamy w opisie petycji. „Choć obecnie nie rozstrzygają ich [takich gier] obecne przepisy to jednak mają one w sobie wiele cech, które sprawiają, że są uzależniające i mogą doprowadzić do utraty / zarobienia pieniędzy.”.

„Hazard w grach wideo polega głównie na „loot boxes”, w których gracze używają wirtualnej waluty (często kupowanej prawdziwymi pieniędzmi), aby dostawać w grach często coś mniej wartego niż za to zapłacono. Jak widać jest to hazard”.

Trudno się z tym nie zgodzić.

Warto też zwrócić uwagę na to, że w dochodzeniu przeprowadzonym przez serwis Eurogamer mogliśmy wyczytać, że Komisja ds. Hazardu poinformowała, że nie zdefiniowała mechanizmów lootowych jako hazardu, ponieważ nagrody, które wypadają z takich skrzynek i tym podobnym nie mają wartości rzeczywistej. Dlatego też mając na uwadze powyższe, firmy, które zajmują się regulacją wiekową produkcji – tj. PEGI, UKIE i ESRB – nie dodają oświadczenia o grach hazardowych do gier, w których znajdują się pudełka loot lub podobne opcje.

Na obecną chwilę brytyjski rząd milczy w sprawie petycji.

4 KOMENTARZE

  1. […] W grze pojawiły się kontrowersyjne lootboksy i mikrotransakcje. Teraz mogę Wam śmiało napisać, że całe to zamieszanie było o nic. Te dodatki, za które przyjdzie nam zapłacić prawdziwymi pieniędzmi skupiają się tylko i wyłącznie na modyfikacjach kosmetycznych takich jak kostium naszego assasina czy wyglądzie wielbłąda. Fakt, za gotówkę możemy zakupić też surowce, ale nie widzę absolutnie żadnego sensu na jego zakup, bo go w grze jest naprawdę wiele. Co do lootboksów to wypluwają one arsenał specjalny, który niewiele różni się od tego do zdobycia w grze. Więc jak sami widzicie nie ma się co tutaj wkurzać na Ubisoft za stosowanie „nieczystych zagrywek”. […]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here